sobota, 5 kwietnia 2014

gady z ptakami i cykle życia

robiliśmy z mężem płoty, dziewczyny latały to tu to tam. nagle podbiega do mnie moja starsza córka i zadaje mi pytanie, a minę ma taką, że wiem od razu, że to podchwytliwe pytanie i że ona wie, że ja wiem, że zaraz odpowiem "nie",a  ona wtedy zapyta mnie "dlaczego" :)
a pyta mnie tak:
"Mamoooo, a czy Bubo też jest gadem?"
Bubo to puchacz z bajki o Domisiach, których to moje dziewczyny są wielkimi fankami.

stąd wynikła potrzeba na to zadanie:
i nie było to wcale łatwe zadanie, bo
zęby -gady, owszem, ale oprócz żółwi,
łuski - gady, ale ptasie nóżki też są pokryte łuskami,
płetwy - żółwie morskie.  no a pingwiny? mają skrzydła czy płetwy? (sprawdziłam, wiem już że to skrzydła, ale trochę to podchwytliwe było nawet dla mnie)
jad - gady, wiadomo, ale doczytałam się, że są chyba dwa gatunki niespokrewnionych ze sobą ptaszków, które też mają w sobie jad, powodujący podrażnienia i zatrucia np u badających je naukowców
jajo - a co z żyworodnymi gadami?
hehe zawsze jest jakieś "ALE"

a tu cykle życia







udało mi się znaleźć książeczkę w bibliotece :)
oprócz tej jeszcze wielka księga z dinozaurami, dziewczyny zatopione w niej po uszy :)
pozdrawiam słonecznie!

Circo Pitanga

wczoraj dzień bez gadów :) ale za to pełen atrakcji i przeżyć.
nasi edukujący domowo sąsiedzi (POZDRAWIAMY GOSIĘ I MARYSIĘ!) zaprosili nas na przedstawienie cyrku włoskiego Circo Pitanga.
przedstawienie w reżyserii Darka Skibińskiego - współtwórcy festiwalu WERTEP (http://www.wertepfestival.pl/)
kto będzie miał okazję znaleźć się w okolicach Puszczy Białowieskiej na przełomie lipca i sierpnia koniecznie musi zahaczyć o przynajmniej jeden dzień festiwalu :))
my tym razem na pewno będziemy!

a wracając do wczorajszego wydarzenia - była to przedpremiera :) w Szkole Podstawowej w Dubiczach Cerkiewnych, czyli niemalże u nas za płotem :)
spektakl zjawiskowy, dowcipny, magiczny... z zupełnie innego świata...




a dziś wracamy do jaszczurek i tym podobnych :) oraz do stawiania płotu, odchwaszczania grządek i przesadzania parapetowej rozsady pomidorków, kapustek i dyniowatych.



czwartek, 3 kwietnia 2014

jaszczurki i wężyki ubrane w sweterki

:) Kryształowa Panienka tak je skojarzyła - że są w sweterkach i spodenkach :) bo faktycznie tak wyglądają.
mogą służyć jako zakładka do książki. a edukacyjnie? do wspomagania małej motoryki? ehh kiepskam z tych mądrych określeń ;)



*pomysł z internetu, wybaczcie, strony nie pamiętam, w googlu wpisałam "reptile crafts"

środa, 2 kwietnia 2014

gadów ciąg dalszy

co dzień staram się zrobić z dziewczynami jakieś zadanie - jedno z tych, które na ten czas przygotowałam. postanowiłam, że muszę wcisnąć choć jedną aktywność z "edukacji domowej" między Bardzo Pilne Zadania Domowe Na Wczoraj. inaczej się nie da tego pogodzić.

dziś po śniadaniu dziewczyny poukładały kameleony, zmieniające kolory.
potem podpisałyśmy (no ja...) liczby zgodnie z ilością kropeczek na kolorkach.
a później Kryształek układała je w kolejności numerycznej.

a potem troszkę robótek manualnych
pomysł wzięty z internetu z tej stronki (klik)



na dziś tyle.
kolorowanek itp nie fotografuję, bo i po co? :)
pozdrawiam


poniedziałek, 31 marca 2014

gadamy o GADACH

gadamy o gadach.
bo zaczyna się u nas sezon jaszczurkowy :)
przygotowałam troszkę materiałów.
wyszła nam czytanka na kolanka (czyli lapbook), ale w zeszycie.
jakoś tak u nas w tej formie wychodzi lepiej. może póki dziewczyny są małe przy tej formie zostaniemy, a jak podrosną i inaczej będziemy pracę organizować, to i lapbooki będą miały swoją osobną teczkę?

książki o gadach, które mamy "nba stanie" (czas zacząć odwiedzać bibliotekę...)
 nie pamiętam skąd ten pomysł.
dorzuciłam kropki na kolorach - będzie do liczenia.
 rysowanie po śladzie (ogonki jaszczurek i skorupa żółwia) oraz mierzenie długości (dorysowywanie ogona węża)
 i zeszytowy lapbook.
kolorowanki.
trochę czytania.
trudne słówka (np regeneracja, zmiennocieplny, łuski, samiec, samica itp.)
 różniaste gady (jaszczurki, węże, żółwie i krokodyle) oraz te, które mieszkają w Polsce.

 zmysły
części ciała
i preferencje kulinarne
 a tu czytanka na kolanka małej Bursztynki

 i jakieś takie labirynty
w międzyczasie będą zadania plastyczne, ale to już będę na bieżąco fotografować.

zmykam.
sezon rowerowy już otwarty u nas :)

czwartek, 27 marca 2014

busłowe łapy :)

bociany przyleciały.
wiosna :))
a my dopiero co z pieleszy się wygrzebaliśmy (grypa...), więc na pocieszenie upiekłam busłowe łapy.
nie jest to najlepsze danie dla rekonwalescentów, ale co tam, czasem "się chce" :)

o tym, czym są owe busłowe łapy można poczytać w necie.
tu (klik) i tu (klik) i nawet tu (klik)
w skrócie - są to bułeczki drożdżowe, które na Podlasiu piekło się na przedwiośniu w celu przywołania wiosennego słoneczka :)
nasze wyszły super-pysznie.

przepis mam stąd

składniki:

  • ok. 1 kg mąki pszennej - wzięłam typ 500
  • 50 g świeżych drożdży
  • ok. 1 szkl. mleka
  • 6 łyżek cukru zwykłego
  • 3 jajka
  • ok. 3/4 szkl. oleju roślinnego - wzięłam słonecznikowy
  • 1/2 łyżeczki soli

  • kilka łyżek marmolady albo powideł, albo białego sera na nadzienie
  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania przed pieczeniem
  • ew. lukier utarty z cukru pudru, soku cytrynowego i syropu wiśniowego
(zrobiłam z połowy składników i wyszło 9 sztuk)

i nasze fotki, cyknięte naprędce, zanim busłowe łapy zniknęły całkowicie w czeluściach naszych wygłodniałych trzewi









niedziela, 2 marca 2014

apdejt na przedwiośniu

mam nieraz wyrzuty sumienia - że nie robię lapbooków, ani jakis fajnych zabaw, pojemników sensorycznych, i że nie czytamy globalnie. wielu rzeczy nie robimy.
wciągnęły nas zadania "domowe" -remonty, zwierzaki... edukacja domowa nie wygląda tak ładnie, jak na blogach, do których zaglądam.
niemniej jednak, coś tam robimy. tylko inaczej.